Translate
poniedziałek, 17 listopada 2014
Mam pomysł...
1.
Mój trzyletni synek był pod opieką mojej siostry. Opowiadała, że bawili się, Tymek budował coś z klocków, gdy nagle mówi: kulwa mać. Siostra osłupiała, badawczo zapytała kto tak mówi? Synek odpowiedział, że tatuś, gdy się zdenerwuje.
- Mówi tak do ciebie?
- Nie, do siebie.
Po jakimś czasie Tymek jeszcze raz przeklął. Siostra pyta co jest, a Tymek: - Zdenerwowałem się, ale już mi ulżyło...
I wrócił do zabawy.
Źródło:http://www.goldenline.pl
2.
a) - Królowo, mam dla Królowej złe wiadomości... - zaczął posłaniec.
- Co się stało? - zapytała zdziwiona.
- Szynka oraz banany nam się skończyły, a dzisiaj przyjeżdża Król Jędrzej! - powiedział zrozpaczony.
- Zatem idźcie na bananowce oraz ubijcie świnie! - zarządziła - Mój giermek porozmawia ze świniami i nakłoni je do zgody, oraz porozmawia z gorylami, aby dały nam banany! - zarządziła władczym głosem.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz